czwartek, 4 sierpnia 2016

Pracownia jaćwieskiego brązownika ?

Szurpiły położone są ok. 15 km na północ od Suwałk (Ryc 1). Osada "Targowisko" (st. 4) jest największą osadą kompleksu osadniczego, którego centralne miejsce stanowi grodzisko na Górze Zamkowej . Założenie otoczone jest trzema jeziorami:  Szurpiły wraz z zatoką  Czarne,  Jeglówek, oraz Tchliczysko. W okresie wczesnego średniowieczna stanowił on jeden z najważniejszych ośrodków Jaćwieży.
W 1980r. do Szurpił zawitała ekspedycja archeologiczna pod kierownictwem profesora Jerzego Okulicza-Kozaryna. Pierwsze wykopy na Targowisku otworzono w roku 1981. Wiosną 1982 r. na terenie Targowiska przeprowadzono badania powierzchniowe połączone z planigrafią. Pozwoliły one na ustalenie zasięgu stanowiska. Badania wykopaliskowe trwały ciągle do 1990r. Jedyna przerwa miała miejsce w roku 1989.
Kolejne badania na Targowisku miały miejsce dopiero po 15 latach kiedy to w ramach "Projektu Szurpiły"Dział Bałtów PMA oraz IAUW przeprowadziły tam badania powierzchniowe z użyciem wykrywaczy metali połączone z planigrafią. W roku 2006 oraz 2007  na Targowisku otworzono wykopy badawcze kierowane przez mgr. Ludwikę Jończyk z IAUW, oraz dr Marcina Engela z Działu Bałtów PMA. Badania prowadzone w 2006 roku pozwoliły na  zlokalizowanie domniemanej pracowni brązowniczej, na co wskazują skupiska odpadów produkcyjnych i półproduktów brązowych.  Wiosną 2008 roku na terenie kompleksu odbyły się przy współudziale Uniwersytetu w Kilonii badania geofizyczne i prospekcja z wykrywaczami metali. Stwierdzono istnienie silnych anomalii magnetycznych w pobliżu domniemanej pracowni. Nie zostały one jednak do tej pory zweryfikowane ze względu na brak zgody gospodarza terenu na otwarcie wykopów w tej części stanowiska. Latem 2008 r. weryfikacji poddana została natomiast południowa stref osady, gdzie odryto jamy odpadkowe i pozostałości pieca o bliżej nieokreślonej funckcji. Kolejna prospekcja z użyciem wykrywaczy w 2010 r. dostarczyła licznych zabytków z żelaza i stopów miedzi zabytków, w tym, narzędzi związanych z produkcja metalurgiczną.

 Ryc. 1 Lokalizacja stanowiska (oprac. L. Jończyk)

 Ryc. 2 Planigrafia z 1982 r. z zaznaczoną lokalizacją wykopu w pobliżu pracowni brązowniczej (oprac. L. Jończyk)


Podczas prowadzonych badań powierzchniowych na terenie niemal całego stanowiska znajdowane były liczne, często silnie rozdrobnione przedmioty wykonane ze stopów miedzi. Niektóre z nich można zaliczyć do grupy odpadów lub półproduktów. Podczas badań wykopaliskowych w sezonie 2006 w jednym z wykopów (Ryc. 2) udało się natrafić na znaczna koncentrację tego typu zabytków (Ryc. 3). Nie udało się jednak jednoznacznie zlokalizować pracowni, a co za tym idzie paleniska, które stanowiło zapewne jej serce. Wiązać można to ze znacznym stopniem zniszczenia osady przez głęboką orkę oraz faktem, że paleniska często wykonywane były ze słabo wypalonej, silnie schudzonej gliny.

 
 Ryc. 3 Planigrafia w obrębie wykopów w pobliżu pracowni brązowniczej (oprac. L. Jończyk)

 
Ryc. 4 Zabytki ze stopów miedzi z wykopów w pobliżu pracowni brązowniczej (rys. L. Jończyk )

Najliczniejszą kategorię wyrobów stanowią przedmioty takie, jak zapinki, czy okucia. Licznie reprezentowane są zapinki podkowiaste z odgiętymi końcami, silnie powiązane ze sobą stylistycznie i wykonane z podobnej średnicy drutu, co wskazuje, że wyszły prawdopodobnie spod tej samej ręki (Ryc. 4). Ozdoby takie jak: naszyjniki, zawieszki romboidalne, dzwoneczki , pierścienie z drutu i taśmy, oraz bransolety kute i blaszane zapewne również wykonywane były w miejscowej pracowni. Liczne ślady napraw i przeróbek na odnalezionych przedmiotach wskazują, że warsztat oprócz produkcji zajmował się również dokonywaniem napraw gotowych wyrobów, często pochodzących również z importu.
Podstawowym materiałem do produkcji ozdób były stopy miedzi, chociaż występuje również niewielka liczba przedmiotów ołowiano-cynowych oraz pojedyncze zabytki ze srebra i złota. Pozyskiwano go zapewne w dużej mierze ze złomu. Na stanowisku nie znaleziono czystego surowca np. w postaci sztabek. Licznie występują natomiast paczki blaszanych odpadów oraz nadtopione fragmenty naszyjników (Ryc. 5), które częściowo mogły być wykorzystywane jako materiał w lokalnej produkcji. Nie można jednak bezkrytycznie wiązać wszystkich tego rodzaj przedmiotów z działalnością lokalnego brązownika. Jak pokazują znaleziska z położonego w obrębie szurpilskiego kompleksu cmentarzyska warstwowego "Mosiężysko" (st. 8) cięte, lub niszczone w inny sposób przedmioty ze stopów miedzi odgrywały zapewne również znaczą rolę w obrzędowości mieszkańców wczesnośredniowiecznej Jaćwieży.

 
  
Ryc. 5 Surowiec złomowy



Dominującą techniką wykonywania ozdób było kucie i obróbka metaloplastyczna. Większość przedmiotów robiona była z drutu o przekroju okrągłym oraz blach o różnych grubościach. Część przedmiotów wykonywano również z taśm odkuwanych na specjalnie profilowanych kowadłach tzw. "kształtownikach". Z obróbką metaloplastyczną można wiązać narzędzia znalezione podczas prospekcji powierzchniowej w 2010 r (Ryc. 6). Odpady odlewnicze również występują w rejonie domniemanej pracowni (Ryc. 7:5,6). Wskazują one, że technika ta pełniła raczej funkcję pomocniczą. Zapewne przy jej pomocy wytwarzano głównie półprodukty poddawane dalszej obróbce metaloplastycznej. Nieliczne elementy odlewane takie jak zakończenia naszyjników cechuje duża grubość i mała precyzja wykonania, co świadczy o niewielkim zaawansowaniu technologicznym pracowni.


Ryc. 6 Narzędzia ze stanowiska "Targowisko" w Szurpiłach
 Ryc. 7 Odpady i półprodukty związane z produkcja metaloplastyczną i odlewniczą.

Po dokładnej analizie zabytków z wykopu z 2006 r., a także pozostałych części stanowiska należy stwierdzić, że miejscowa pracownia nie była wyspecjalizowaną jednostką nastawioną na masową produkcję. Być może miała ona charakter użytkowanego jedynie okresowo  niewielkiego paleniska umieszczonego poza chatą (Ryc. 8), przy którym rzemieślnik obrabiał surowiec głownie przy pomocy młotków, punc i pilników, których ślady licznie występują na analizowanym materiale. Najprawdopodobniej jego wytwory były rozprowadzane głównie wśród mieszkańców najbliższej okolicy. Ze względu na małą czułość chronologiczną materiałów okres funkcjonowania warsztatu możemy wyznaczyć jedynie ogólnie na wczesne średniowiecze.
 

 Ryc. 8 Niewielkie palenisko brązownicze wykonane z gliny zasilane przy pomocy dwóch miechów jednokomorowych (fot. N. Podgórska)

wtorek, 1 grudnia 2015

Strój Pruski vol. I- Tunika i kaftan

     Najwcześniejszym źródłem ikonograficznym do rekonstrukcji stroju pruskiego są wykonane ok poł. XII w. Drzwi Gnieźnieńskie obrazujące żywot św. Wojciecha i jego misję ewangelizacyjną wśród Prusów. Prusowie na nich przedstawieni ubrani są w obcisłe, rozszerzające się od wysokości pępka tuniki z rozcięciem z przodu od pasa w dół.  Szata ma półokrągłe wykończenie przy szyi i sięga mniej więcej do wysokości kolan. Na niektórych z nich widać ornamenty w postaci obszyć lub  ozdobnych "wałeczków" (?) pod szyją i przy rękawach. Tak przynajmniej wygląda nasza interpretacja, która znacznie różni się o interpretacji zaprezentowanej przez Łucję Okulicz-Kozaryn  w "Życiu codziennym Prusów i Jaćwingów", którą pozwolę sobie zacytować :

"Z przykrością jednakże musimy przyznać, że tendencyjność rysowanego obrazu i brak znajomości realiów stawiają to dzieło poza możliwościami poważnych studiów nad wyglądem i strojem Prusów. Trudno bowiem wyobrazić sobie, by w warunkach klimatycznych Pojezierza Mazurskiego i Równiny Pruskiej możliwe było chodzenie w krótkiej spódniczce i z odkrytym torsem przybranym rzędami naszyjników."
 
Poniżej zamieszczamy fragment Drzwi Gnieźnieńskich do własnej interpretacji (ryc. 1).
 ryc.1 Scena z Drzwi Gnieźnieńskich przedstawiająca zamordowanie św. Wojciecha

 Z jednym trzeba się jednak zgodzić. Omawiany zabytek został najprawdopodobniej wykonany na terenie Saksonii, przez co możemy zakładać, że twórca nigdy nie widział Prusa na własne oczy, jednak analiza pozostałych przedstawień ikonograficznych zdaje się potwierdzać wiarygodność tych przedstawień.
Kolejnym źródłem ikonograficznym jest figurka szachowa z Krakowa, przedstawiająca wojownika pruskiego lub mazowieckiego (ryc 2.). Pierwotnie została ona wydatowana na II poł. XII w.  jednak według ustaleń A. Nowakowskiego i T. H. Orłowskiego zabytek ten należy datować na przełom XIII i XIV w. Na przedstawieniu tym widać wyraźnie dwie warstwy stroju obie rozcięte z przodu. Wierzchnia warstwa jest stosunkowo obszerna i z tyłu zebrana w fałdy. Prawdopodobnie możemy interpretować ją jako rodzaj kaftana. Niestety niemożliwe jest stwierdzenie długości ubioru, ponieważ figurka ze względu na właściwości użytkowe pozbawiona jest nóg :). 

 ryc. 2 Figurka szachowa z Krakowa XIII/XIV w.

Tutaj z pomocą przychodzi kolejne przedstawienie, czyli kapitel kolumny z Malborka, datowany na koniec XIII lub początek XIV w. wyobrażający walkę rycerzy zakonu z Prusami. Większość wojowników pruskich zobrazowanych na tym zabytku posiada szaty sięgające kolan, na które nałożony mają pancerz, jeden z nich natomiast uzbrojony w łuk odziany jest zaś w szatę sięgającą aż do połowy łydki (ryc. 3). Podobnej długości ubiór nosi również Prus przedstawiony na portalu zamku w Bierzgłowie (ryc. 4).
 ryc. 3 Kapitel kolumny z Malborka koniec XIII pocz. XIV w.

 ryc. 4 Prus z portalu zamku w Bierzgłowie XIII-XIV w.


 Prawdopodobnie mamy tu do czynienia z dwoma rodzajami ubioru: długim do pół łydki strojem w rodzaju kaftana, zapewne stanowiącym okrycie wierzchnie w chłodniejsze dni, i krótszym sięgającym mniej więcej do kolan rodzajem tuniki podobnej do tej przedstawionej na Drzwiach Gnieźnieńskich. Kaftany w tym rejonie znane są również ze źródeł XVI i XVII wiecznych m.in. z przedstawienia ofiarnika sambijskiego, a także z etnografii (ryc. 5).

 ryc. 5 Przedstawienia Prusów w źródłach nowożytnych

Więcej szczegółów dostarczają znaleziska z terenu Łotwy. W grobie letgalskim z cmentarzyska w Uplanti gr. 2 datowanym na koniec XII w. zachowały się fragmenty tkanin wełnianych pozwalające stwierdzić, że tunika miała pod szyją wycięcie w kształcie litery V i sięgała do wysokości kolan, rękaw natomiast był długi aż do nadgarstka (ryc. 6).

 ryc 6. Rekonstrukcja stroju męskiego z grobu nr 2 z cmentarzyska w Uplanti

Natomiast w grobie nr 1 z cmentarzyska w Lejasdopeles rękaw sięgał ok 3/4 długości ręki, odsłaniając ozdobiony mankiet koszuli prawej ręki, lewa zaś zasłonięta była owijaczem przetykanym metalowymi spiralkami. W obu przypadkach tunika wykonana była z wełny i noszona na lnianą koszulę (ryc. 7).


ryc. 7 Grób nr 1 z cmentarzyska w Lejasdopeles



Podsumowując, należy wyróżnić dwa prawdopodobne rodzaje pruskiego ubioru. Tunikę wykonywaną najprawdopodobniej z wełny noszoną na koszulę. Sięgała ona zapewne do kolan, u góry obcisła od pasa najprawdopodobniej rozszerzana klinami i rozcięta z przodu. Rękaw mógł sięgać nadgarstka lub 3/4 długości ręki, natomiast dekolt miał kształt półokrągły lub kształt litery V. Wierzchnią warstwę na chłodniejsze dni stanowił zapewne obszerny kaftan, całkowicie rozcięty z przodu i zbierany w fałdy przy pomocy pasa. Dodatkowo mógł być zamykany na różnego rodzaju zapinki lub guzy.
Na dziś było by to tyle.  Na koniec wrzucamy zdjęcia naszej rekonstrukcji obu elementów stroju (ryc. 8 i 9). Zapraszamy do dyskusji :) 

                                ryc. 8 Rekonstrukcja tuniki z rękawem 3/4 i wycięciem w V

                                                         ryc. 9 Rekonstrukcja kaftana


sobota, 21 listopada 2015

Arsenał Pruskiego Partyzanta vol. III - Kusza

Kolejny "Arsenał Pruskiego Partyzanta" z lekkim opóźnieniem, ze względu na nasze przygotowania do dorocznej konferencji sprawozdawczej w Instytucie Archeologii UW. Było też o Prusach i Jaćwingach. Ale wracając do tematu dziś na warsztat bierzemy kuszę. Piotr z Dusburga tak opisuje zetknięcie Prusów z kuszą podczas oblężenia Królewca: "Stąd pewnego razu zdarzyło się, że Sambowie zdobywając z wojskiem wspomniany zamek, do tego stopnia byli zawzięci w tej bitwie, że pewien brat spośród tych, którzy stawiali opór wrogowi, zmuszony był pozostawić naciągniętą kuszę, a sam z trudem wycofał się, ratując się ucieczką. Tę kuszę podniósł pewien Samb i powiesił na swojej szyi. Pozostali otoczyli go kołem i dziwili się niezmiernie, cóż to takiego i dziwili się niezmiernie, cóż to takiego, ponieważ wcześniej takiej rzeczy nie widzieli i dotykali jej rękoma w różnych miejscach, aż w końcu ktoś nacisnął i uwolnił spust oraz cięciwę kuszy i rozciął nią jego szyję, tak że po krótkim czasie wyzionął ducha. Po tym wydarzeniu Prusowie bardzo bali się kusz" Czy faktycznie było to pierwszy kontakt z tego rodzaju bronią ? Latopisy ruskie wspominają o używaniu kuszy (samostrel) przez mieszkańców Nowogrodu już w 991 r. Saxo Gramaticus wspomina o używaniu kuszy przy opisie wyprawy Esberna Snere do " Estland" w 1170r. Prusowie mieli dość ożywione kontakty zarówno z Rusią jak i Danam, na Litwie zaś zaczyna rozprzestrzeniać się w pierwszej połowie XIII w. co potwierdzają znaleziska grotów bełtów z grodziska w Mažulonių. Oblężenie Królewca miało miejsce w 1268 r. Czy w związku z tym Dusburg kłamał opisując wyżej wzmiankowane wydarzenie? Moim zdaniem raczej nie. W XIII w. broń ta na terenie Prus nie była raczej w powszechnym użyciu. Nie mniej jednak osoby silniej związane z wojskowością miały o niej pojęcie i nie wykluczone, że była ona w niewielkim stopniu wykorzystywana.  Na koniec zapraszam do galerii XIII i XIV wiecznych zabytków związanych z kusznictwem. A tu jeszcze do poczytania referat Gintautasa Rackevičiusa autora książki "Arbaletas ir lankas Lietuvoje XIII–XVI a." prezentowany na konferencji w Kłaipedzie: http://www.lietuvospilys.lt/data/klaipedos.htm

Drewniane łuczysko kuszy z łotweskiego Cēsis, XIII w.


 Orzechy kuszy wykonane z poroża, Wilno, XIV/XV w.


 
                              Żelazne elementy kusz z gródka stożkowatego w Plemiętach XIV w.

 Bełt, II poł. XIV w. litewskie Tarkai


 
Kusznicy i Łucznicy z Latopisu Królewieckiego (Radziwiłłowskiego) spisanego w XIII w. i skopiowanego w XV w.


Elementy kuszy z bitwy pod Visby, II poł. XIV w.



Kusznicy i Łucznicy z Latopisu Królewieckiego (Radziwiłłowskiego) spisanego w XIII w. i skopiowanego w XV w.

czwartek, 18 grudnia 2014

Arsenał Pruskiego Partyzanta Vol.II

W dzisiejszym "Arsenale Pruskiego Partyzanta" pójdziemy tropem modnych ostatnio badań społeczno-kulturowych i zastanowimy się, czym pałali Prusowie do Krzyżaków i jak wyrażali swoje uczucia. Poniżej kilka przykładów odlewanych głowic buław rozmaitych typów z terenu Prus. 




Na trzecim zdjęciu żelazna głowica buławy z Litewskiego Kernave datowana na XIII-XIV w. Ponadto w źródłach krzyżackich zachowały się również wzmianki i Prusach celnie miotających okutymi pałkami.
Jak więc widać w czasach krzyżackiego podboju Prusowie pałali rozmaitymi rzeczami, a swoje emocje zapewne wyrażali dobitnie.

piątek, 12 grudnia 2014

Arsenał pruskiego partyzanta vol.I

Z arsenału pruskiego partyzanta, czyli tym razem coś dla panów. Dwa groty włóczni i bardzo ciekawy kordzik z oprawą mieczową z Równiny Dolnej datowane na XIII-XIV w.
 
Poniżej hełm z cmentarzyska w Ekritten, dzisiejsze Melnikovo wykonany z czterech kutych żelaznych części pokrytych panelami z nieokreślonego stopu miedzi i wzmocniony żelazną taśmą. 

Link do artykułu: http://www.prussia-museum.eu/DFGBlog_files/4f4f18f4616202eaae69b5ec4972b2a6-12.html
Link do hełmu w bazie danych: http://www.smb-digital.de/eMuseumPlus?service=ExternalInterface&module=collection&objectId=1893633&viewType=detailView

Na czym bazujemy naszą rekonstrukcję?


W pierwszej kolejności na zabytkach archeologicznych i kontekście ich znalezienia. Archeologia wskazuje na dużą zachowawczość ludów bałtyjskich, do których należeli Prusowie. Niektóre rodzaje ozdób były używane od wczesnego średniowiecza aż po wiek XIX. Pomocna przy interpretacji znalezisk z wieku XIII jest więc w znacznej mierze etnografia.



XVI-wieczna rycina przestawiająca Prusa z zatkniętymi za pas kilkoma pałkami, które najprawdopodobniej służyły do polowania na drobną zwierzynę futerkową.

Kim byli Prusowie?


Współcześnie często myleni są z "Prusakami" czyli niemieckimi mieszkańcami Królestwa Pruskiego i kojarzą się głównie z rozbiorami Polski. Prusowie, których rekonstruujemy to lud bałtyjski zamieszkujący w średniowieczu tereny wzdłuż wybrzeża Bałtyku między dolną Wisłą, a dolnym Niemnem. Piotr z Dusburga kronikarz krzyżacki wymienia 11 ziem pruskich: Pomezanię, Pogezanię, Galindię, Sasinię, Warmię, Barcję, Sambię, Natangię, Nadrowię, Skalowię i Sudawię zwaną także Jaćwieżą. Jaćwingowie często wymieniani są jako lud odrębny od Prusów, jednak blisko z nimi spokrewniony. 


Upadek Prusów zapoczątkowało sprowadzenie Krzyżaków w 1226 r., którym w 1228 r. nadana została ziemia chełmińska i michałowska. W 1230 r. Krzyżacy rozpoczęli podbój pogańskich Prusów, który zakończył się w 1283 r. wraz z upadkiem Jaćwieży. Po drodze na ziemiach podbitych przez zakon wybuchły jeszcze dwa powstania pruskie, które ostatecznie zostały jednak stłumione.